Rajd rowerowy, zabawa na Rynku, rodzinny festyn w Jeleniu-Dębie, zawody wędkarskie dla najmłodszych. Weekend obfitował w imprezy z okazji Dnia Dziecka. Mali jaworznianie mieli w czym wybierać. Choć pogoda była kapryśna, humory dopisywały.

W sobotę, 28 maja, Stowarzyszenie Jaworzno Moje Miasto zorganizowało dla dzieci i ich rodziców Dzień Dziecka z wielkim finałem na Rynku. Śmiałkowie wzięli udział w grze terenowej i wędrowali po mieście ze specjalną mapą, zdobywając przy tym kolejne pieczątki za wykonanie konkretnych zadań. Na mapie wyszczególniono 5 ważnych punktów: park Podłęże, stadion Victoria, Chrząstówkę, GEOsferę i Gródek. W każdym z nich na uczestników zabawy czekały ciekawe i zróżnicowane atrakcje.

W naszym punkcie w GEOsferze dzieci układały hasła z rozsypanki literowej i robiły wielkie bańki mydlane, co nie jest wcale proste. Dzieciaki dawały jednak radę – mówi Anna Pycia.

W Gródku mali jaworznianie składali modele samolotów styropianowych. Były też kolorowanki lotnicze, samoloty z papieru i samoloty rzutki. Uczestnicy imprezy grali w golfa. Gry i zabawy odbywały się także w pozostałych „pomarańczowych” punktach.

Takie inicjatywy to super pomysł. To nie tylko łączy rodziny, ale i rozwija kreatywność wśród naszych dzieci – mówi pani Agnieszka, uczestniczka imprezy. – Najbardziej podobało mi się zdobywanie prezentów, układanie klocków i robienie zdjęć – dodaje jej córka Oliwia.

Niektórzy śmiałkowie w zabawie brali udział kolejny raz. – To świetna okazja, by zwiedzić miasto i zobaczyć, jakie zmiany w nim zachodzą. Ja np. odkryłam dzięki temu uroczy park Chrząstówka. W ogóle bardzo podoba mi się taka formuła zabawy. Wraz z moją córką przemieszczałyśmy się od punktu do punktu na rowerze i miałyśmy przy tym sporo frajdy. Zadania do wykonania były łatwe i zróżnicowane. Można było skorzystać z profesjonalnego masażu – mówi Dagmara Kupiec, uczestniczka gry terenowej.

Gdy każdemu udało się zebrać komplet 5 pieczątek, trzeba było skierować się na jaworznicki Rynek, gdzie mapę z pieczątkami można było wymienić na nagrody. Tam też najmłodsi uczestnicy gry mieli okazję zaśpiewać na scenie. Jeden z młodych uczestników zabaw, Wojtuś, zaskoczył zgromadzonych spontaniczną grą na pianinie. Ulicami spacerowały Myszka Miki i Minnie, które chętnie przybijały dzieciom piątki i pozowały z nimi do zdjęć. W Rynku oraz w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbywały się też zajęcia plastyczne. Chętni mogli także wziąć udział w pokazie udzielania pierwszej pomocy, prowadzonym przez strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie. Punktem kulminacyjnym była „odlotowa podniebna niespodzianka”. W niebo wzleciało ponad 200 pomarańczowych balonów.

Sporo atrakcji czekało też na dzieci na Dzielnicowym Dniu Dziecka w Jeleniu-Dębie. Impreza odbyła się w sobotę, 28 maja. Miłośnicy sportowych atrakcji wzięli udział w charytatywnym marszu nordic walking na rzecz Maksa Tomali. Trasa przebiegała uroczymi i malowniczymi duktami leśnymi.

W programie były także zabawy i animacje z ATElier Kultury oraz gry sportowe z Victorią 1918. Na festynie pojawił się też uwielbiany przez najmłodszych mieszkańców miasta Sznupek, czyli policyjna maskotka.

Dzielnicowy Dzień Dziecka był spotkaniem całej lokalnej społeczności. W jego trakcie otworzyliśmy nowy obiekt sportowy dla mieszkańców. Boisko i plenerowa siłownia powstały w ramach JBO. Jestem przekonany, że był to dobry pomysł, bo w tych okolicach mieszka blisko 800 osób i na pewno wiele spośród nich skorzysta i z boiska, i z siłowni – mówi radny Janusz Papuga, organizator wydarzenia.

Z wędkami w rękach świętowały Dzień Dziecka maluchy, które spotkały się w niedzielę nad jaworznickimi zalewami. Zawody wędkarskie dla dzieci zostały zorganizowane przez dwa koła Polskiego Związku Wędkarskiego – nr 57 Szczakowa Miasto i nr 19 Jaworzno Miasto.

Szczakowscy wędkarze zaprosili maluchy nad Sosinę. Patronem tej rywalizacji był Sebastian Kuś, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury i Sportu, który ufundował puchary.
W zawodach wzięło udział 36 adeptów wędkowania. – Do rywalizacji przystąpiły zarówno dzieci wędkarzy, jak i osób, które nie wędkują. Niektórzy mali uczestnicy trzymali wędkę po raz pierwszy w życiu. I co ważne, szło im naprawdę dobrze – podkreśla Mariusz Chrząstek, prezes Koła nr 57.

W zawodach liczyło się, ile złowione ryby ważą. Mali wędkarze zdobywali 1 punkt za każdy 1 gram. – Złowiłem już trzy ryby – przyznał na początku zawodów Aleksander Szlęk. Wędkował z tatą, Przemysławem. Największym złapanym przez nich okazem był jesiotr. Z kolei kiedyś Aleksander złowił samodzielnie lina.

Najmłodszym zawodnikiem wędkarskich zmagań okazał się 2,5-letni Karolek Grzywa, dla którego wędkowanie też nie jest nowością. – Karolek, jak i jego 6-letni brat, Franek, wędkują z tatą. Starszy syn brał udział już w kilku takich zawodach i zajmował w nich wysokie miejsca – przyznaje z dumą Aneta Grzywa, mama chłopców.

Swoje marzenia o wędkowaniu spełnił natomiast na niedzielnych zawodach na Sosinie Mateusz Tyrpa. Pierwszy raz trzymał wędkę rok temu, gdy wybrali się z tatą nad staw. Tym razem postanowił spróbować swoich sił na zawodach. – Wędkowanie nie jest trudne i bardzo mi się podoba – przyznał. Zamiłowanie do tego zajęcia odziedziczył po dziadku.

Zawody na Sosinie nie były jedynymi wędkarskimi potyczkami, jakie miały miejsce w minioną niedzielę z okazji Dnia Dziecka. W tym samym czasie, na stawach Makowiska, odbył się też konkurs, zorganizowany przez koło nr 19 Jaworzno Miasto. Do rywalizacji przystąpiło ponad 60 śmiałków. Nikt nie wyszedł bez nagrody i dyplomu.

Anna Zielonka-Hałczyńska, Natalia Czeleń

| fot. Natalia Czeleń