Rozmowa z Kubą Dębskim, gitarzystą jaworznickiego zespołu Animations, który na żywo zagrał koncert w nowym cyklu muzycznym NETMUSIC organizowanym przez MCKiS Jaworzno.

Na przestrzeni ostatnich lat dwukrotnie zmieniał się skład zespołu. Jak odnajdujecie się w czteroosobowej formacji?

W 2017 roku odszedł perkusista Paweł Larysz, zastąpił go Kuba Galwas. W 2018 opuścił zespół klawiszowiec, Tomasz Konopka. W tym składzie wystąpiliśmy przed jaworznicką publicznością w 2019 roku, na ostatnim koncercie przed pandemią. Wtedy stwierdziliśmy, że spróbujemy zagrać we czwórkę. Na szczęście, póki co, wydaje nam się, że wszystko działa dobrze i radzimy sobie muzycznie.

Czy coś się zmieni w stylu grania zespołu, bo pracujecie teraz nad nową płytą?

U nas jest tak, że zawsze gramy inaczej na każdej płycie, to taka nasza charakterystyczna cecha i ta płyta, nad którą obecnie pracujemy, również będzie inna niż poprzednie, ale spójna. Powoli wszystko idzie do przodu, półmetek mamy już za sobą. Staramy się to przyśpieszyć, ale nie możemy czasowo sobie pozwolić, aby zamknąć się w studiu na dwa tygodnie i skończyć płytę. Jednak obiecuję, że jeszcze w tym roku uda się wydać płytę.

Czy czas pandemiczny był dla was czasem zastoju czy inspiracji?

Na początku trochę nas rozbił, chyba każdy był zaskoczony tą sytuacją. Ale później zaczęliśmy nagrywać płytę. Jeszcze przed pandemią mieliśmy już wszystkie piosenki skomponowane. Ostatnią udało nam się wymyślić w lutym zeszłego roku. Niestety nie mogliśmy przyśpieszyć z nagrywaniem, bo jednak obostrzenia nie pozwoliły nam na to.

Brakowało wam koncertów?

Bardzo, dla nas kontakt z publicznością jest takim pozytywnym ładowaniem akumulatorów. Nie gramy tych koncertów aż tak dużo, więc nawet nie musieliśmy od tego odpoczywać. Było nam przykro, że tego, co mieliśmy zaplanowane, nie udało się zrealizować. Dlatego też, gdy MCKiS zadzwonił z propozycją zagrania koncertu, z chęcią ją przyjęliśmy, nie wahaliśmy się nawet przez chwilę.

Jak to jest po takim czasie znowu stanąć na scenie?

Fantastyczna sprawa, bardzo nam tego brakowało. Sprawiło nam to dużo frajdy, zwłaszcza, że współpracowaliśmy, nagrywając koncert, z ludźmi, z którymi się dobrze znamy, lubimy ze sobą grać, być.

Czy macie już jakieś propozycje, kiedy najbliższy koncert?

Jeszcze nie możemy nic obiecać, na razie skupiamy się na nagrywaniu płyty. To jest dla nas priorytet. Na pewno w związku z poluzowaniem obostrzeń będą pojawiać się propozycje koncertów, ale o tym na bieżąco będziemy informować. Musimy przecież ruszyć z promocją płyty. To wszystko zależy od sytuacji pandemicznej. Patrzę na to z optymizmem.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Szpak

| fot. Andrzej Pokuta