Można zauważyć stale rosnące zainteresowanie grami paragrafowymi, głównie ze względu na starania warszawskiego wydawnictwa Fox Games, które co jakiś czas wypuszcza na polski rynek kolejny komiks lub książkę paragrafową. Spośród wszystkich tytułów warto wspomnieć o serii „Rycerze”, która ma już 3 tomy, a także książkach z serii Fighting Fantasy, czyli paragrafówkach dla starszych odbiorców. Końcem kwietnia ukazała się nowa seria, tym razem skierowana głównie do najmłodszych graczy. Jak prezentują się przygody Kotka Mo oraz Kalinki i jej Chojraka na tle poprzednich tytułów? Bardzo dobrze!

Na pierwszy rzut oka, nowa seria charakteryzuje się większym formatem, lecz krótszą historią. Jest to zrozumiałe, ze względu na utrzymanie uwagi dziecka, co bywa niezwykle trudne. Kolejną zauważalną różnicą są kolorowe zakładki, dzięki którym szybciej odnajdziemy dany paragraf – jest to duże ułatwienie dla młodszych dzieci, które grają same.

Zaraz na początku wydawca umieścił krótką instrukcję, która tłumaczy nam przechodzenie pomiędzy paragrafami, czy korzystanie ze specjalnych zakładek z dymkami oznaczającymi konwersacje z napotkanymi postaciami. Mamy również propozycję rozegrania gry w formie zabawy w poszukiwaczy przygód, która polega na zapisywaniu odnalezionych rzeczy lub osób i podliczeniu ich w specjalnej tabeli pod koniec gry.

Jak zatem prezentują się same historie?

Pierwszy z komiksów, tematycznie bliższy chłopcom, opowiada o najmłodszym z rodzeństwa kocie Mo, który postanawia pomóc poddanym swojego ojca, rozprawiając się z kłopotliwym Cukrasem. Kilka kadrów wprowadzenia i już możemy wybierać pomiędzy różnymi drogami, które zawiodą dzielnego bohatera do celu. Nie brakuje tu prostych zagadek z labiryntami, walki, która polega na odszukaniu serduszek w kadrze. Wykazać się też trzeba dobrym wzrokiem oraz pamięcią, aby pomóc napotkanym osobom. Mo posiada swój ekwipunek, z którego należy w odpowiednim czasie skorzystać, a który oczywiście się zużywa. Ostatecznie Mo zyskuje w oczach swoich starszych braci.

Drugi z komiksów bliższy będzie dziewczynkom, które mogą wcielić się w księżniczkę, postanawiającą uciec ze starego zamczyska, nie czekając na swojego rycerza. W przeciwieństwie do Mo, Kalinka w trakcie przygody będzie zdobywać ekwipunek, którego posiadanie należy zaznaczyć w odpowiednim miejscu w książce. Tutaj także czekają zagadki i testy na spostrzegawczość, jednak w przeciwieństwie do „Kotków” pomyślne przejście całej historii zajęło mi dużo mniej czasu – możliwe, że trafiłem na najkrótszą ścieżkę, zdobywając po drodze tylko niezbędne przedmioty. Jednak takie ukończenie historii zachęca do kolejnego jej przejścia i znalezienia wszystkiego, co da się tu znaleźć.

Oba komiksy przynoszą dużo zabawy i świetnie sprawdzają się wśród dzieci, umiejących już czytać samodzielnie. Pamiętajmy jednak, że przygody Mo oraz Kalinki można z powodzeniem wspólnie przeżywać. Polecam rozegranie partii nawet z młodszymi dziećmi. Można wtedy pozostawić im szukanie oraz rozszyfrowywanie zagadek, a na siebie wziąć narrację.

Radosław Kałuża | HKG Gildia