O tym, jak przygotować się do startu, jak poradzić sobie na trasie i jak dobiec do celu, rozmawiamy z Patrycją Włodarczyk, utytułowaną biegaczką z Jaworzna, mistrzynią Polski, Europy i świata w biegach długich i przeszkodowych.

Jaworznicki Bieg Uliczny to niemałe wyzwanie. Kto może, a kto nie powinien startować w takich zawodach?

Wszystko zależy oczywiście od kondycji, od tego, czy jesteśmy w stanie przebiec jednym ciągiem, i w wyznaczonym limicie czasu, 10 czy 15 kilometrów. Jeśli na treningu to się nam nie udaje, to lepiej nie porywajmy się z motyką na słońce. Bo jeśli zaryzykujemy, to możemy narobić kłopotów nie tylko sobie, ale i organizatorom, a nawet innym zawodnikom. Dlatego, w takiej sytuacji, lepiej jest odsunąć swój start w czasie, nadal trenować i pobiec dopiero w kolejnej edycji. Po prostu, mierzmy siły na zamiary.

Jakie zatem kroki musi poczynić biegacz, zanim stanie na starcie?

Przede wszystkim regularnie trenować. To, jak często, to indywidualna sprawa. Znam osoby, które doskonalą formę, biegając cztery razy w tygodniu, a znam takie, które robią to dwa razy, a nawet raz. Są przy tym aktywne fizycznie również w innej formie, np. pływają, ćwiczą na siłowni, chodzą z kijkami do nordic walkingu. Kolejnym ważnym krokiem, który należy poczynić, zanim staniemy na starcie, jest odpoczynek, regeneracja. Warto, na około tydzień przed zawodami, przejść na lekkostrawną dietę, a zrezygnować z zakwaszających nasze ciało potraw. Trzeba dużo się nawadniać, wysypiać. Chodzi o to, by organizm był wypoczęty. Ważne przed zawodami jest też to, aby mieć wiedzę o trasie, poznać warunki terenu. Jaworznicka „piętnastka”, choć to bieg uliczny, jest o tyle wymagająca, że biegnie się po pagórkowatym terenie. Trzeba mieć tego świadomość.

A gdy już wystartujemy?

Przed startem zróbmy krótką rozgrzewkę, a w czasie biegu dbajmy o to, aby uzupełniać płyny. I oszczędzajmy siły. Chodzi o to, by pierwszą część trasy przebiec spokojnie i zostawić energię również na jej drugi odcinek. W przeciwnym razie, jeśli za bardzo przyspieszymy na początku biegu, to będziemy mieć kłopoty, by wrócić na metę. Plusem tegorocznej „piętnastki” jest to, że odbędzie się ona nie w środku lata, ale pod koniec września. Dlatego można się spodziewać, że nie będzie upału, co byłoby bardzo korzystne dla zawodników.

Nie tylko sama pani biega, ale również szkoli innych, mniej doświadczonych biegaczy. Na czym polegają takie zajęcia i kto bierze w nich udział?

Zajęcia pn. „Biegamy z Patrycją” odbywają się we współpracy z Miejskim Centrum Kultury i Sportu. Trwają od ponad roku i mają na celu przygotować biegaczy właśnie do Międzynarodowego Biegu Ulicznego w Jaworznie. W ich ramach przekazuję swoją wiedzę nt. prowadzenia profesjonalnych treningów, radzę, jak dobrać odpowiedni strój. Uczestnicy zajęć uczą się m.in. technik biegowych, prawidłowego oddychania, sposobów walki z kryzysami na trasie czy tego, jak regenerować organizm po wysiłku. Staram się, by każdy trening był inny i, przede wszystkim, by biegacze czerpali przyjemność z tych zajęć. Oprócz ćwiczeń stricte biegowych, organizuję również treningi siłowe. Wykorzystujemy płotki, piłki lekarskie, sztangę.

I jakie są rezultaty szkolenia?

Efekty są bardzo dobre. Każdy uczestnik zrobił duże postępy, zarówno w technice biegania, jak i szybkości, motoryce, wytrzymałości tempowej.

Czy wciąż można do was dołączyć?

Grupa jest otwarta i każdy może przyjść na trening. Zapraszamy zarówno osoby, które już biegają, jak i nowicjuszy. Spotykamy się w każdy wtorek o godz 18. na stadionie Azotanii na Podłężu.

A czy pani również weźmie udział w Triadzie?

Oczywiście, mam zamiar wystartować we wszystkich trzech biegach. I gorąco zachęcam do tego również innych biegaczy.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała
Anna Zielonka-Hałczyńska