Wędkarze z naszego miasta wygrali w niedzielę, 29 sierpnia, IX Zawody o Puchar Prezydentów Miast Granicznych „Trójkąta Trzech Cesarzy”. W wędkarskiej rywalizacji nad Sosiną walczyły trzy drużyny, jaworznicka, sosnowiecka i mysłowicka. Każda liczyła po 12 zawodników. W tym roku zmagania zostały zorganizowane przez naszą gminę i Koło Polskiego Związku Wędkarskiego nr 19 Jaworzno Miasto.

– Wydarzenie organizowane jest rotacyjnie, czyli jednego roku w Jaworznie, drugiego w Mysłowicach, a trzeciego w Sosnowcu. Ostatnie zawody nad Sosiną miały miejsce w 2017 roku. Kolejne miały odbyć się nad jaworznickim zalewem w 2020 roku, ale ośrodek był w remoncie. Dlatego rok temu spotkaliśmy się w Mysłowicach. Wróciliśmy jednak nad, już zmodernizowaną, Sosinę – podkreśla Marian Zuber, zastępca prezesa ds. organizacyjnych koła PZW nr 19 w Jaworznie.

Puchar wręczył zwycięzcom Łukasz Kolarczyk, wiceprezydent Jaworzna | fot. Anna Zielonka-Hałczyńska

Wędkarze zostali podzieleni na trzy sektory. We wszystkich wędkowało po czterech zawodników z każdego miasta.

– W jaworznickiej drużynie było po dwóch reprezentantów wszystkich kół wędkarskich, funkcjonujących w Jaworznie. Jest ich pięć oraz jedno Stowarzyszenie Miłośników Wędkarstwa – informuje Robert Malec, kapitan sportu w kole nr 19.

W Sosinie pływa sporo gatunków ryb, m.in. karpie, liny, leszcze, płocie, szczupaki, okonie, węgorze, sumy, sandacze. Podczas zawodów wędkarze stosowali różne metody połowu. Jedni używali na przykład wędek z kołowrotkiem, inni łowili na tyczkę ze skróconym zestawem, a kolejni tzw. batem. – W tych zawodach biorę udział po raz pierwszy. Ryby biorą, ale bardzo drobne. Złowiłem sporo leszczy i płotek – przyznał Zbigniew Węgrzynowicz ze szczakowskiego koła Kolejarz. Zajął stanowisko w sektorze C.

Wędkuje od około 10 lat, często z synem, który też jest miłośnikiem wędkarstwa. Wśród największych okazów, które złowił do tej pory pan Zbigniew, był 86-centymetrowy szczupak.
W sektorze B łowił Michał Kaszuba z koła Szczakowa Miasto. Niestety, w tej części zalewu ryby nie brały tak dobrze, jak w strefie C.

– Idzie więc jako tako – stwierdził wędkarz. – Lubię wędkować. To taki czas dla mnie, który pozwala oderwać się od codzienności, zrelaksować się, wyciszyć – dodaje.
Wędkarstwem zajmuje się od około 25 lat. Największym okazem, jaki złowił w ciągu ćwierćwiecza, był około 10-kilogramowy amur.

Czterogodzinne wędkowanie zakończyło się o godz. 13.30. Wtedy do akcji wkroczyli sędziowie, Stanisław Zdebski, główny sędzia zawodów, oraz Artur Kopański i Mirosław Bagiński, którzy ważyli zdobycze każdego zawodnika.

Zbigniew Węgrzynowicz łowił rybę za rybą | fot. Anna Zielonka-Hałczyńska

– Każdego wędkarza obowiązuje regulamin PZW, dlatego pod uwagę przy ważeniu były brane tylko te ryby, które mają określone wymiary, to znaczy –nie są za małe. Te, które nie spełniają kryteriów, trzeba wypuścić z powrotem do wody – tłumaczy Stanisław Zdebski. – To, jaki kto ma połów, zależy od doświadczenia, umiejętności, od wylosowanego stanowiska – wymienia.

Najlepiej poradzili sobie wędkarze z Jaworzna. Drugie miejsce zajęli sosnowiczanie, a trzecie zawodnicy z Mysłowic.

Puchary drużynom wręczyli Łukasz Kolarczyk, wiceprezydent Jaworzna, Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, i Tadeusz Kaczmarek, przewodniczący Rady Miejskiej w Jaworznie. Nagrodę specjalną przekazała wylosowanemu wędkarzowi Joanna Sekuła, senator RP.

Anna Zielonka-Hałczyńska

Zwycięska drużyna z Jaworzna, razem z Łukaszem Kolarczykiem, wiceprezydentem Jaworzna, i Tadeuszem Kaczmarkiem, przewodniczącym Rady Miejskiej w Jaworznie
| fot. Anna Zielonka-Hałczyńska