Jaworznianin Wiktor Pawuska z samolotu będzie rejestrować zmiany, które zajdą w Jaworznickim Obszarze Gospodarczym, w rejonie Łubowca. Na tym terenie ma powstać m.in. wielka fabryka samochodów elektrycznych marki Izera. Niespełna 18-letni lotnik właśnie zdał egzamin, zapewniający mu licencję pilota turystycznego. Dzięki temu może realizować swoje lotniczo-fotograficzne pasje.

– Swoje umiejętności postanowiłem wykorzystać, by dzielić się z mieszkańcami Jaworzna postępami w powstaniu fabryki i zmieniającej się dookoła niej okolicy – przyznaje jaworznianin, który założył już na Facebooku grupę pn. „Izera z samolotu”. – Będę zamieszczał na niej zdjęcia z kolejnych etapów prac, jak wycinka drzew, wbicie pierwszej łopaty, kopanie fundamentów – wymienia.

Na pomysł, by rejestrować zmiany w Jaworznickim Obszarze Gospodarczym, wpadł na wakacjach. Najpierw chciał robić zdjęcia dla siebie. Nie myślał o tym, aby publikować je w mediach społecznościowych. Zachęcił go jednak tata. Pierwsze lotnicze fotografie Wiktor już zamieścił na facebookowej grupie.

Młody lotnik jest uczniem klasy o profilu fotograficznym w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jaworznie. Fotografia to jedna z kilku jego pasji. Ale to latanie jest na pierwszym miejscu.

– Jeszcze całkiem niedawno marzyłem o tym, aby zostać astronautą. Wygrała jednak miłość do samolotów, która pojawiła się, gdy rodzice wykupili mi 40-minutowy „lot” na symulatorze Airbusa w Warszawie. Tak mi się to spodobało, że zapragnąłem zasiąść za sterami prawdziwego samolotu. W końcu poleciałem, jako pasażer. Ale pilot pozwolił mi trochę posterować. To było niesamowite przeżycie – podkreśla Wiktor.

Nowa pasja okazała się tak silna, że jaworznianin postanowił zdobyć licencję pilota turystycznego PPL(A) w Aeroklubie Gliwickim, którego jest członkiem stowarzyszonym (tam udziela się przy obsłudze symulatorów lotu, dzięki czemu zarabia na opłacenie swoich podniebnych eskapad w przyszłości). Wiktor z powodzeniem przeszedł niezbędne badania lotnicze klasy 1. Naukę rozpoczął pod koniec stycznia tego roku. Przez dwa miesiące uczył się teorii, która składała się z dziewięciu przedmiotów, takich jak meteorologia, zasady lotu, prawo lotnicze, nawigacja, człowiek – możliwości ograniczenia, łączność, osiągi i planowanie lotu, ogólna wiedza o statku powietrznym oraz procedury operacyjne.

Wszystkie egzaminy teoretyczne zdał za pierwszym razem. Przystąpił do nich w Chełmie. W międzyczasie rozpoczął naukę latania samolotem Cessna 150. Najpierw ćwiczył przy lotnisku. Tam uczył się radzić sobie w niebezpiecznych sytuacjach, a więc w wychodzeniu z przeciągnięć, z korkociągów, awaryjnego lądowania w przypadku awarii silnika. Przez 35 godzin latał z instruktorem, a następne 10 już w pojedynkę.

Pierwszego samodzielnego lotu nie pamięta dobrze. To były dla niego wielkie emocje.

– Dodałem gazu, wystartowałem. Poleciałem jednak trochę za wysoko, bo samolot był lżejszy bez instruktora – wspomina.

Jego ostatni samodzielny lot przed egzaminem praktycznym polegał na przebyciu minimum 150 mil morskich. Wiktor leciał z Gliwic i lądował w Rudnikach koło Częstochowy, a stamtąd odbył lot do Pobiednika Wielkiego koło Krakowa. Egzamin z latania zdał w tym tygodniu. Wszystko poszło zgodnie z planem. W planach ma też zdobycie licencji CPL(A), która pozwala na loty zarobkowe.

Jaworznianin ma na koncie pierwszy lotniczy sukces. Podczas zawodów w  celności lądowania w Aeroklubie Gliwickim, Wiktor „wylatał” sobie pierwsze miejsce. Lotnicze zmagania odbyły się w sobotę, 2 października.

Po maturze młody pilot chciałby dostać się na Politechnikę Śląską i studiować na kierunku transport, gdzie jedną ze specjalizacji jest ta pn. nawigator powietrzny. A po studiach zamierza zostać pilotem liniowym i latać dużymi samolotami, boeingami i airbusami.

Jaworznianin od kilku lat współpracuje też z Młodzieżowym Domem Kultury w Jaworznie. Był operatorem i montażystą programów pt. „Pasją nakręceni”, prowadzonych przez jaworznicką artystkę z MDK, Natalię Urant. Miał też swój udział w tworzeniu filmu o pilocie Karolu Pniaku. Obraz pt. „Kosa” już niebawem zostanie zaprezentowany mieszkańcom z okazji uroczystości nadania wyższego stopnia oficerskiego słynnemu jaworznickiemu lotnikowi wojskowemu.

– Cieszę się, że mogę realizować swoje pasje. To duża zasługa moich rodziców i dziadków, którzy kibicują mi w spełnianiu marzeń, a także mojego instruktora i mentora, Michała Dygi. Zawdzięczam mu wszystko to, co umiem, jeśli chodzi o latanie – przyznaje młody lotnik.

Anna Zielonka-Hałczyńska

Wiktor Pawuska po poniedziałkowym egzaminie | fot. Archiwum prywatne