O zadaniach Społecznej Straży Rybackiej, zwyczajach jaworznickich wędkarzy i karach nakładanych na tych, którzy łamią przepisy, rozmawiamy z Mariuszem Chrząstkiem, prezesem PZW nr 57 Szczakowa Miasto i komendantem Społecznej Straży Rybackiej.

Kiedy Społeczna Straż Rybacka rozpoczęła swoje patrole i ilu liczy strażników?

Strażnicy patrolują Sosinę od lutego. Obecnie służbę pełni 11 strażników. Odbyli oni specjalne szkolenie i zdali egzamin uprawniający do przeprowadzania przez nich kontroli wędkarzy, dokonujących amatorskiego połowu ryb na wodach należących do PZW.

Kto dowodzi jaworznicką Społeczną Strażą Rybacką?

Komendantem jestem ja. Pełnię również funkcję prezesa Koła PZW nr 57 Szczakowa Miasto.

Jakie są pana zadania?

Co kwartał, jako komendant SSR, sporządzam sprawozdanie z uzyskanych przez strażników wyników, w którym sumowana jest liczba wszystkich kontroli, skontrolowanych wędkarzy, ujawnionych wykroczeń, a także liczba sporządzonych wniosków o ukaranie. Takie sprawozdanie jest następnie przekazywane do Państwowej Straży Rybackiej w Katowicach.

Jakie wykroczenia najczęściej popełniane są przez wędkarzy na Sosinie?

Najczęściej spotykamy się z nieprzestrzeganiem wymiarów ochronnych złowionych ryb, brakiem wpisu w rejestrze złowionych ryb,  zaśmiecaniem i połowem ryb bez zezwolenia.

Co się dzieje, kiedy patrol wykryje takie przypadki?

W związku z popełnionym wykroczeniem strażnicy zwykle sporządzają wniosek o ukaranie sprawcy do Państwowej Straży Rybackiej. W przypadku ujawnienia rażącego naruszania przepisów PZW na miejsce wzywana jest policja, której funkcjonariusze, po rozpoznaniu sprawy, nakładają na sprawcę mandat karny. Wysokość takiego mandatu zaczyna się od 200 zł. Dzięki współpracy z jaworznicką policją, udaje nam się w znacznym stopniu ograniczyć liczbę popełnianych wykroczeń. Dla nas najbardziej dotkliwymi są wykroczenia polegające na nieprzestrzeganiu górnych wymiarów złowionych przez wędkarzy ryb oraz przekraczaniu limitów ilościowych złowionych ryb. W przypadku takich naruszeń na miejsce zawsze  wzywamy policję. W ostatnim kwartale SSR przeprowadziła 27 kontroli dziennych i 13 nocnych. W tym czasie skontrolowano 357 wędkarzy i skierowano 4 wnioski o ukaranie do Państwowej Straży Rybackiej. Ponadto funkcjonariusze jaworznickiej policji nałożyli na wędkarzy 4 mandaty karne o łącznej sumie 1200 zł.

Kto najczęściej jest sprawcą tych wykroczeń? Czy to jaworznianie?

Najczęściej wykroczenia popełniają wędkarze, którzy przyjechali na Sosinę z miast sąsiadujących z Jaworznem. Bardzo rzadko zdarza się, żeby sprawcą wykroczenia był mieszkaniec Jaworzna. Cieszy nas również fakt, że coraz więcej wędkarzy, wędkujących na Sosinie, wypuszcza złowione przez siebie ryby i traktuje wędkarstwo, jako formę relaksu na łonie natury.

Za wami 6 miesięcy pracy. Sosinę patrolujecie nawet dwa razy dziennie, także w nocy. Czy zauważacie pozytywne zmiany na terenie zalewu?

Po sześciu miesiącach działalności można już dostrzec szereg pozytywnych zmian. Większość wędkarzy, których kontrolujemy, kieruje się zasadą „złów i wypuść”. Wśród nich są doświadczeni wędkarze i oni również zaczęli traktować wędkarstwo typowo rekreacyjnie. Dużo ludzi podczas kontroli chwali się zdjęciami złowionych i wypuszczonych do wody pięknych okazów ryb. Wędkarze pochwalają nasze zaangażowanie i niejednokrotnie nas wspierają w tym, co robimy. Wielu pseudowędkarzy przestało przyjeżdżać na Sosinę, bo wiedzą, że są tutaj przeprowadzane częste kontrole i że  nieprzestrzeganie przepisów może zakończyć się dla nich dotkliwą grzywną. Mamy nadzieję, że dzięki naszemu zaangażowaniu  w niedługiej przyszłości Sosina stanie się łowiskiem pełnym pięknych, okazałych ryb regularnie poławianych przez wędkarzy, a my jako Straż Rybacka nie będziemy mieli już tak dużo pracy.

Dziękuję za rozmowę.

Natalia Czeleń

| fot. Archiwum PZW nr 57 Szczakowa Miasto