Ile czasu może zająć wbiegnięcie na 40. piętro biurowca? St. asp. Mateuszowi Muranowskiemu, strażakowi z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie, zajęło to 4 minuty i 17,72 sekundy. Taki wynik jaworznicki strażak zapisał na swoim koncie w konkurencji biegów po schodach podczas prestiżowych zawodów World Police and Fire Games w Holandii. Jaworznianin pokonał w sumie 820 stopni i zajął pierwsze miejsce w kat. 30-35 lat.

Mistrzostwa odbyły się w drugiej połowie lipca i zjawiło się na nich 10 tys. policjantów, strażaków i innych służb z całego świata. Zmagania odbywały się w aż 63 dyscyplinach sportowych takich jak m.in. łucznictwo, koszykówka, siatkówka, biegi różnego rodzaju, wyścigi rowerowe, boks i inne sporty walki, wioślarstwo, strzelectwo, lekkoatletyka czy triathlon. Nie zabrakło też takich konkurencji jak np. kręgle, rzutki, zbijak, wyścig smoczych łodzi,piłka nożna, surfing i przeciąganie liny czy właśnie bieganie po schodach.

Jaworznianin rywalizował z najlepszymi zawodnikami z różnych krajów. Choć do Holandii przyjechał z zamiarem zdobycia któregoś z medalowych miejsc, nie był pewny sukcesu. Bowiem nigdy nie widział na żywo olbrzymiego gmachu, zwanego De Rotterdam, w którym miały odbyć się schodowe zawody. – Co prawda zrobiłem sobie wcześniej pewne rozeznanie, ale aż do samego wyścigu nie wiedziałem, czego się spodziewać, jaką technikę i tempo zastosować, by jak najsprawniej pokonać tamtejsze schody – wspomina Mateusz Muranowski.

Wyścig ukończył jako pierwszy zawodnik w swojej kategorii wiekowej i zdobył złoty medal. Tylko o 0,6 sekundy szybszy od jaworznianina był Hiszpan, który startował w młodszym przedziale wiekowym. – Podczas zawodów nie była jednak prowadzona klasyfikacja generalna, toteż biegacze z jednej kategorii nie rywalizowali z zawodnikami z innej – przyznaje strażak z Jaworzna.

Przygoda pana Mateusza z bieganiem po schodach miała swój początek prawie 10 lat temu, gdy jaworznianin wziął po raz pierwszy udział w zawodach strażackich Altus Cup. Z roku na rok szło mu coraz lepiej. Zaczął też brać udział w zawodach nie tylko dla strażaków, w Polsce i za granicą, w tym w mistrzostwach Polski i Europy, i zajmował na nich wysokie miejsca. Po tych sukcesach zaczął myśleć o tym, by trenować już tak na poważnie.

Rozpoczął treningi w jednym z wieżowców na Podłężu. Wkrótce okazało się jednak, że wbieganie na 10. piętro to stanowczo zbyt łatwe zadanie. Wraz z kolegą po fachu, Piotrem Mrozem, również odnoszącym sukcesy w tym sporcie, zaczęli ćwiczyć w katowickich, 24-piętrowych Gwiazdach. Z czasem i one stały się dla nich zbyt niskie. Strażacy przenieśli się więc do katowickich biurowców. Obecnie pan Mateusz pracuje nad kondycją wbiegając po schodach jednego z najwyższych gmachów w naszym regionie. Obiekt ma 140 metrów wysokości. – Bieganie po schodach to sport w głównej mierze wydolnościowy i opierający się na sile biegowej. Liczy się nie tylko praca nóg, ale również rąk, które chwytają poręcze. Zawodnicy stosują różne techniki. Np. jedni wbiegają lub wchodzą w równym tempie, trzymając się tylko krawędzi wewnętrznej. Inni stosują bieg wahadłowy, czyli pokonują schody, poruszając się od jednej krawędzi do drugiej. Ja wolę tę drugą technikę, ale wszystko zależy oczywiście od typu schodów – wyjaśnia. – Spotykam się z twierdzeniami, że jest to sport mocno kontuzjogenny.

Nic bardziej mylnego. Podobnie jak na górskich szlakach, tak samo na schodach wchodzenie jest o wiele bezpieczniejsze niż schodzenie – przekonuje.

Pan Mateusz planuje udział w kolejnych zawodach World Police and Fire Games. Odbędą się one w przyszłym roku w Kanadzie.

Na wbieganiu po schodach sportowe możliwości jaworznianina jednak się nie kończą. Mateusz Muranowski chce sprawdzić swoje możliwości również w zwykłym biegu, na 800 metrów.

Kiedyś trenował bowiem lekkoatletykę. Teraz przymierza się do udziału w mistrzostwach świata masters w Szwecji.

Anna Zielonka-Hałczyńska

Jaworznianin na podium | fot. Archiwum prywatne