Są niepowtarzalnym elementem dekoracyjnym, pomysłowym prezentem, ale też nadadzą każdemu miejscu ciepła i przytulności i mają zbawienny wpływ na nasze samopoczucie czy nastrój.

Świeczki dostępne są w niemalże każdym zapachu – od roślinnych po owocowe czy przypraw korzennych. Możemy je wykonać także sami.

Potrzebny nam będzie przede wszystkim wosk kupny lub uzyskany z resztek świec, może to być też stearyna lub parafina, szklane naczynie albo jakieś foremki, knot lub gruby bawełniany sznurek, olejki zapachowe, różne barwniki i ozdoby w zależności od naszego pomysłu na świeczkę. To mogą być muszelki, suszone kwiaty, kamyczki, kawałki cytrusów, ziarna kawy. Pierwszym krokiem będzie rozpuszczenie w kąpieli wodnej kawałków materiału do budowania świecy – Najczęściej świeczki robi się z parafiny, jest trwalsza i tańsza. Jednak udowodniono, że na dłuższą metę może być szkodliwa. Ja robię świeczki ekologiczne, używam wosku sojowego. Nie ma negatywnych czynników, ma też niższą temperaturę spalania. Polecam również wosk pszczeli, wprawdzie drogi, ale ekologiczny – mówi Adrianna Olearczyk, która od roku tworzy własne świeczki.

Wykonane z pszczelego czy sojowego wosku świeczki mają zbawienny wpływ na nasz organizm, wydzielają dużo dobroczynnych substancji, świetnie jonizują powietrze. Na tym etapie produkcji świeczki można dodać parę kropel olejków zapachowych oraz barwnik. Ewentualnie można dosypać trochę brokatu, starte kolorowe kredki woskowe. Właściwe użycie olejków zapachowych czyni naszą świeczkę wyjątkową. – Dodanie olejków zapachowych ma zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Na przykład lawenda działa uspokajająca, cytrusy to przypływ energii. Olejki eteryczne są bardzo intensywne i jeśli przesadzimy z nimi, mogą powodować ból głowy, dyskomfort. Poza tym większość z nich w wysokiej temperaturze traci właściwości, a niekiedy są toksyczne. Jestem zwolenniczką używania olejków zapachowych, ale trzeba uważać na certyfikaty i zastosowanie – jakie osoby nie mogą mieć kontaktu z takimi olejkami – twierdzi Adrianna Olearczyk, dla której ulubionym zapachem jest lawenda i szałwia.

Świece z pszczelego czy sojowego wosku mają zbawienny wpływ na nasz organizm, wydzielają dużo dobroczynnych substancji, świetnie jonizują powietrze.

Formowanie świecy to kluczowy moment. Odpowiednie naczynie czy foremka nadadzą jej kształt i wielkość. Wyłożyć można ją różnymi dodatkami. Są to ziarna kawy, laski cynamonu czy plastry cytrusów, co dodatkowo podkreśli aromat świeczki. Mogą to być też suszone płatki kwiatów. – Temat świeczek jest bardzo rozległy i fascynujący. Cały czas się uczę, próbowałam różnych zapachów. Kiedyś bardzo interesowałam się kryształami i kamieniami i dlatego teraz tymi dodatkami ozdabiam świeczki. Na górze zatapiam kawałki ametystu, kwarcu różowego czy płatki kwiatów. Taka świeczka pięknie pachnie, ale też ma wyjątkowy wygląd. Aż chce się na nią patrzeć – dodaje Adrianna.

Ewa Szpak

Adrianna dodaje do świeczek suszone kwiaty i kryształki | fot. Ewa Szpak