Przychodzi taki dzień, w którym twój regał z planszówkami zaczyna krzyczeć niczym guziki przyciasnej koszuli na ślubnej fotografii… i co wtedy? Odchudzić pieczołowicie zbieraną kolekcję, z której połowa nie trafiła na stół już od roku? Kiedyś na pewno przyjdzie czas na wymianę gier, ale póki co warto sięgnąć po inserty, które z powodzeniem uwalniają przestrzeń na regale z pudeł z rozszerzeniami. Ale czy tylko do tego przydają się inserty? Nie.

Kupno insertu to niekiedy decyzja równoznaczna z kupnem nowej gry, jednak korzyści, jakie niesie zaopatrzenie w nie swojej ulubionej planszówki, jest wiele – od zabezpieczenia zawartości oraz umieszczenia elementów z rozszerzeń w jednym pudełku, po znaczne skrócenie czasu przy rozkładaniu gry na stole. Najlepiej jednak przyjrzeć się im na konkretnych przykładach.

Neuroshima Last Aurora od wydawnictwa Portal Games to gra osadzona w postapokaliptycznej przyszłości, w której gracze poprzez zarządzanie kartami i zbieranie surowców muszą tak rozbudować swój konwój, aby dotrzeć na ostatni statek – Aurorę, zanim dopadnie ich straszliwa zima lub zbuntowane maszyny. Obecnie wraz z grą można na sklepowych pułkach znaleźć dwa rozszerzenia, a szperając po zakamarkach internetu – rozbudować grę o plastikowe elementy w zamian za drewniane kosteczki i meple. Sama podstawka zawiera plastikowy insert, który pomieści większość elementów ze wszystkich dodatków, jednak kiedy przyjdzie nam dołożyć kolejną planszę oraz szybko rozłożyć grę z wybranym modułem z najnowszego dodatku „Lodowa stal”, to sprawa nieco się komplikuje. Z pomocą przychodzi insert od producenta reDrewno.

W ofercie znajdziemy dwa rodzaje insertu: ze sklejki lub z HDF’u (sklejone włókna drzewne wykorzystywane zwykle jako tylne ścianki w meblach). Oba inserty posiadają wygrawerowane napisy i grafiki ułatwiające m.in. segregowanie elementów. Insert z HDF’u jest nieznacznie cięższy, lecz bardziej podatny na złamanie – warto zwrócić na to uwagę przy zastosowaniu w insercie szybek z pleksi. Ponadto powierzchnia insertu z HDF’u jest dużo gładsza, lecz sklejkę możemy sami pomalować na dowolny kolor. Co zatem daje użycie insertu w przypadku Last Aurory? Podajniki na karty dają możliwość rozdzielenia pięciu dostępnych w „Lodowej stali” modułów, o które można – według uznania, rozszerzyć podstawkę. Ponadto pudełko Last Aurory pomieści dzięki insertowi obie plansze i tym samym zwolni miejsce na półce dla innych gier – do tej pory druga plansza dostępna w rozszerzeniu „Przebudzenie molocha” musiała być trzymana w osobnym pudełku. Nie trzeba wspominać przy tym, ile daje podczas rozgrywki trzymanie wszystkich drobnych elementów w pojemniczkach, zamiast rozsypywać je na stole przy planszy. Dodatkowo każdy z graczy otrzymuje swój własny pojemnik z figurkami/meplami ocalałych!

Tyrants of the Underdark w wersji polskiej od Rebela, to drugi przykład, gdzie zastosowanie insertu staje się niezbędne. Tym razem dostajemy grę osadzoną w znanym z książek R.A. Salvatore’a Podmroku, w której gracze stoczą wojnę o władzę nad podziemnym światem. Sama gra przeszła bardzo dużo – problemy z tytułem, którego ostatecznie nie zmieniono na planszy, słabej jakości karty (pomimo bardzo dobrych grafik), a także żetony z krzywo nadrukowanymi symbolami. Poza samą planszą gracze z powodzeniem znaleźli rozwiązania, aby pomóc grze – od zakoszulkowania kart, po zastosowanie drewnianych kosteczek i mepli zamiast znaczników. Problem pojawił się jednak przy koszulkowaniu – oryginalny insert nie pomieści wszystkich kart w koszulkach. Dzięki insertowi od reDrewno nie tylko udało się domknąć wieko pudełka, ale i znalazło się miejsce na podajnik do talii rynku, która zawiera dwie z sześciu dostępnych talii w grze. Szufladki insertu mieszczą również drewniane odpowiedniki żetonów, lecz o określonej wielkości. Tutaj również gracze otrzymują własne pojemniki na elementy, a podajniki na talie startowe i posegregowane talie rynku znacznie przyśpieszają rozłożenie gry.

Czy warto ratować tytuł z tyloma mankamentami? Uważam, że tak. Świetna mechanika, dobra regrywalność i uniwersum, które ma wielu fanów – to wszystko sprawia, że przy obecnym koszcie gry warto pomyśleć o jej zabezpieczeniu i rozbudowaniu, a do tego niezbędny jest właśnie dobry insert.

Artykuł powstał przy współpracy z reDrewno.

Radosław Kałuża | @harcmepel