Minęły 84 lata od egzekucji w Ciężkowicach, w której zginęło 19 mężczyzn skazanych przez hitlerowców na śmierć przez rozstrzelanie. Na pamiątkę tych tragicznych wydarzeń, mieszkańcy Jaworzna złożyli w niedzielę, 2 czerwca, kwiaty pod pomnikiem Ofiar Faszyzmu.

W uroczystości wzięło udział liczne grono jaworznian, w tym rodziny ofiar, przedstawiciele władz miejskich, a wśród nich Artur Dzikowski, zastępca prezydenta Jaworzna, i Michał Kirker, przewodniczący Rady Miejskiej w Jaworznie, wraz z radnymi, a także radni wojewódzcy i przedstawiciele jaworznickich instytucji, w tym m.in. insp. Piotr Uwijała, komendant miejski policji w Jaworznie. Pamięć pomordowanych uczcili też członkowie stowarzyszenia: „Mieszkańcy dla Ciężkowic”, stowarzyszeń kombatanckich, muzealnicy, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ciężkowicach, zespół śpiewaczy Ciężkowianki, harcerze, przedstawiciele społeczności szkolnej SP 18 i piłkarze Ciężkowianki Jaworzno.

Rzeź w Ciężkowicach miała miejsce 5 czerwca 1940 roku i była zemstą za zabójstwo Ottona Kremlinga, znienawidzonego komendanta niemieckiej policji. Sprawców nie odnaleziono, ale okupanci postanowili dokonać odwetu na ciężkowickiej społeczności. Hitlerowcy chcieli spacyfikować wszystkich mieszkańców i spalić Ciężkowice. Ściągnęli nawet dodatkowe oddziały i cysterny z benzyną, po czym otoczyli wieś.

Do totalnej rzezi nie doszło tylko dzięki staraniom miejscowego proboszcza, ks. prałata Andrzeja Mroczka, i dwóch Niemców, Paula i Reinholda Nowaków, kierujących cementownią „Szczakowa”. Niemcy zrezygnowali z masakry całej miejscowości, ale postanowili rozstrzelać 20 mężczyzn. Egzekucję przeżył tylko jeden skazany, Roman Pierzchała. O tym, że żyje, wiedział polski lekarz Adam Klaczak, który dostał zadanie potwierdzenia zgonu ofiar. Medyk zataił fakt, że Pierzchała przeżył, a rannego udało się wywieźć po egzekucji w bezpieczne miejsce, gdzie odzyskał zdrowie. Po tych wydarzeniach Roman Pierzchała nie zaprzestał walki z okupantem. Ostatecznie zginął z rąk hitlerowców.

Niedzielną uroczystość, 2 czerwca, poprowadził Janusz Ciołczyk, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i prezes LKS Ciężkowianka Jaworzno. – Po oddaniu hołdu nastąpił przemarsz do kościoła parafialnego Matki Bożej Nieustającej Pomocy na mszę świętą w intencji rozstrzelanych przez hitlerowskiego okupanta – informuje Janusz Ciołczyk. – Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w organizacji, i wszystkim obecnym na uroczystości – dodaje.

Anna Zielonka-Hałczyńska

Jaworznianie uczcili ofiary faszyzmu w Ciężkowicach | fot. UM Jaworzno

Zobacz także: