W niedzielę, 4 lipca, mieszkańcy Jaworzna tradycyjnie oddali hołd jaworznianom poległym w walce z hitlerowcami w czasie II wojny światowej. W kościele św. Józefa Rzemieślnika w Jeziorkach odprawiona została msza święta w intencji ofiar pacyfikacji leśniczówek w Jeziorkach i Byczynie. W tym roku obchodzimy 78. rocznicę tych tragicznych wydarzeń.

Po nabożeństwie uczestnicy obchodów udali się pod pomnik w Jeziorkach. W niedzielnej uroczystości udział wzięły rodziny partyzantów zamordowanych przez Niemców w 1943 roku, a także przedstawiciele władz miasta, Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej oraz Stowarzyszenia Katolickiego „Przyjaźń Jaworznicka”. Składając kwiaty, uczestnicy obchodów uczcili pamięć ofiar pacyfikacji leśniczówek w Jeziorkach i Byczynie.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w lipcu 1943 roku. 4 lipca Niemcy zatrzymali Juliana Rembiecha, który pełnił funkcję łącznika jednej z grup partyzanckich, działających w lasach w pasie pomiędzy Byczyną, Jeziorkami, Dobrą, Pieczyskami, Wilkoszynem i Ciężkowicami. Zatrzymany miał przy sobie przepustkę pracownika leśnego, podpisaną przez Arnolda Preglera z Jeziorek i Franciszka Abstorskiego z Byczyny. Idąc tropem fałszywych przepustek, 5 lipca roku hitlerowcy rozpoczęli wielką akcję pacyfikacji w lasach i leśniczówkach. Działali bardzo zdecydowanie i okrutnie. Aresztowano wówczas między innymi członków rodzin Abstorskich, Preglerów, Sołtysków, Otrębskich i Kornela Poscha. U Preglerów aresztowano także Rozalię Szalon, ich służącą. Sam Arnold Pregler został rozstrzelany w Oświęcimiu jesienią 1944 roku. Niemcy nie oszczędzili nawet małych dzieci i kobiet w ciąży.

Niektórzy aresztowani trafili do obozów koncentracyjnych, innych od razu rozstrzelano. Akcja pacyfikacji trwała do 16 lipca. W tym czasie zatrzymano kilkadziesiąt osób. Większość aresztowanych nie przeżyła pobytu w obozach koncentracyjnych.

Grażyna Dębała

Jaworznianie uczcili pamięć ofiar walki z niemieckim okupantem | fot. UM Jaworzno