Ponad 900 różnych modeli, setki zwiedzających i 28 kategorii, w których nagrodzono wielu utalentowanych modelarzy. Tak pokrótce przedstawiał się w liczbach XII Festiwal Modelarski, który już na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń naszego miasta. Impreza organizowana przez Modelarnię Lotniczą SieLata odbyła się 11 i 12 września w budynku Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 3 na Podwalu.

W tym roku zostało zgłoszonych 825 modeli do konkursu i kilkanaście poza konkursem, w sumie ponad 900. Rekord w porównaniu z poprzednimi latami został pobity, chociaż niewiele jeszcze brakuje do pobicia rekordu z pierwszej edycji. Bardzo nas cieszy, że tak dużo zwiedzających przewinęło się przez te dwa dni. To świadczy o randze i popularności tej imprezy. Szczególnie cieszy nas tak liczny udział i zaangażowanie w warsztaty. Przychodzi dużo dzieci, które tutaj zapoznają się ze sztuką wycinania i składania modeli – wyjaśnia Paweł Ogarek, jeden z współorganizatorów festiwalu.

W kilku salkach szkoły odbywały się warsztaty adresowane do młodszych i starszych modelarzy. Dzieci z ogromnym zaciekawieniem bawiły się modelami, kreatywnie spędzając czas. – Tak naprawdę to dopiero tutaj poznałem modelarstwo i podoba mi się. Teraz wycinam i sklejam samolot z II wojny światowej – mówi Wiktor Starzyk, który na festiwal przyszedł z rodzicami i siostrą.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się modele i figurki z filmów | fot. Ewa Szpak

Przez dwa dni można było podziwiać precyzyjnie wykonane, z zachowanymi szczegółami, modele samochodów i samolotów wojskowych, cywilnych, pociągów, lokomotyw, figurki bohaterów z filmów, a także miniaturski słynnych światowych budowli, a nawet modele maszyn rolniczych, które rzadko pojawiają się na tym festiwalu. Wśród nich uwagę zwracały modele maszyn, które wykonał młody modelarz z Podkarpacia, ze wsi Tryńcza. – Modelarstwo jest dla mnie pasją, a tak w ogóle interesuję się maszynami rolniczymi, stąd takie wystawiłem. Poświęcam około 2-3 tygodnie na prostą maszynę, a bardziej skomplikowane robię nawet i pół roku. Sam wszystko robię od podstaw, odmierzam, wycinam z papieru i sklejam. Moje modele mają elementy ruchome i wykonanie tego zajmuje mi dużo czasu – mówi Wojciech Kulpa, który na festiwal wykonał z niesamowitą dokładnością m.in. model ciągnika.

Duże zainteresowanie wzbudzała również wystawa karabinów, pistoletów z okresu II wojny światowej wykonanych z kartonu, papieru prasowanego. W skali 1:1, pomalowane wyglądały jak prawdziwe. Wykonał je i prezentował modelarz z Radomia – Jarosław Rokita, który co rok przyjeżdża na ten festiwal z kilkoma nowymi modelami.

Uczestnicy startowali w kategoriach wiekowych, dla modeli kartonowych i plastikowych oraz w kategoriach okolicznościowych, np. z okazji 120. rocznicy nadania praw miejskich Jaworznu. Przyznano wiele nagród, ale tę najważniejszą, czyli Puchar Prezydenta Miasta Jaworzna otrzymał Adam Heflich, który wykonał model osiemnastowiecznego hiszpańskiego żaglowego okrętu liniowego Santisima Trinidad. Z kolei nagrodę z okazji 120-tej rocznicy nadania praw miejskich Jaworznu otrzymał jaworznianin, znany modelarz, Michał Erd, który wykonał model wieży szybu Witold II KWK Jan Kanty.

Patronat nad festiwalem objął prezydent Jaworzna Paweł Silbert, organizatorami były Światowe Stowarzyszenie Lotników Polskich, Muzeum Miasta Jaworzna, Modelarnia Sielata i ZSP nr 3.

Ewa Szpak

Zwycięski model: okręt Santisima Trinidad | fot. Ewa Szpak