Rozmowa z Jarosławem Broczkowskim, prezesem miejskiego WOPR w Chrzanowie.

Sezon na strzeżonym kąpielisku na Sosinie wystartował 15 czerwca. Nad jaworznickim zalewem wypoczywa coraz więcej plażowiczów. Jakie powinni znać zasady bezpiecznego plażowania?

Przede wszystkim do wody należy wchodzić na obszarze strzeżonego kąpieliska, nigdy poza nim. Absolutnie nie wolno się kąpać, jeśli wcześniej piło się alkohol. Na plaży, na której stacjonujemy, jak i w wodzie, jego spożywanie jest zabronione. Nie mamy wpływu na to, co robią plażowicze poza wyznaczoną strefą, ale apelujemy do nich, by po alkoholu nie wchodzili do zalewu. Kolejną ważną sprawą jest to, aby, nim zanurzymy się w zimnej wodzie, schłodzić swoje ciało, wejść do niej najpierw do wysokości kolan, natrzeć okolice karku, głowy, serca, a później pomasować ręce i nogi. Dopiero wtedy możemy bezpiecznie się zanurzyć.

Dlaczego to jest takie ważne?

Nie powinno się wbiegać do wody nagle, bo to może skończyć się szokiem termicznym, zawałem serca. Co najgorsze, w takich przypadkach zawałowiec nie jest w stanie wołać o pomoc, nie widać nawet, że się topi, bo nie wykonuje żadnych energicznych ruchów. Niestety statystyki pokazują, że aż 98 proc. ludzi tonie po cichu. Stres powoduje zamknięcie dróg oddechowych. Człowiek nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu. Niektórzy machają przez moment ręką czy rozglądają się w panice, czy ktoś jest ich w stanie uratować. Ale ten czas jest bardzo krótki i szybko znikają pod wodą. W milczeniu topią się dzieci. Dlatego szczególnie uczulamy, aby nie spuszczać ich z oczu. Apel kierujemy nie tylko do rodziców i opiekunów, ale też do wszystkich dorosłych.

Co robić w sytuacji, gdy widzimy, że ktoś tonie?

Wzywajmy pomoc. Gdy ktoś topi się blisko brzegu, nie stójmy bezczynnie. Postarajmy się podać tej osobie coś, czego mogłaby się chwycić, nie rękę, ale jakiś przedmiot. Może to być cokolwiek, gałąź, patyk, ubranie, wtedy łatwiej jej będzie wydostać się na brzeg. I pamiętajmy, gdy grozi nam niebezpieczeństwo, nie wstydźmy się wołać o pomoc, wymachujmy rękami, rozchlapujmy wodę, by inni nas w porę dostrzegli.

A co z jedzeniem przed wejściem do wody. Czy rzeczywiście jest tak, że nie wolno niczego jeść bezpośrednio przed kąpielą?

Tak, to prawda. Chodzi o to, że każdy wysiłek po jedzeniu powoduje podniesienie się żołądka. Dzieje się tak też podczas pływania, co może spowodować wymioty. A to znów powoduje stres i grozi utonięciem.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała
Anna Zielonka-Hałczyńska