Na szczęście nikt nie ucierpiał w pożarze mieszkania w wieżowcu przy al. Piłsudskiego 40 na Podłężu, do którego doszło wieczorem w środę, 21 kwietnia. W płomieniach stanęła najpierw kuchnia, zniszczeniu uległy też inne pomieszczenia. Winowajcą okazał się 31-letni, pijany lokator, który wynajmował lokum na pierwszym piętrze. Mężczyzna zamierzał usmażyć sobie frytki. Włączył palnik pod garnkiem z olejem, poszedł się położyć i zasnął… Obudził się, gdy ogień zajął już kuchnię. Z mieszkania uciekł o własnych siłach.

Blok nr 40 to wieżowiec, składający się z trzech klatek. Policja i strażnicy miejscy ewakuowali mieszkańców dwóch z nich (nie było potrzeby ewakuowania trzeciej klatki ze względu na izolację przeciwpożarową tej części budynku). W sumie blok musiało opuścić ponad 100 osób. Na miejsce przyjechało też pogotowie gazowe, które odcięło dopływ gazu, a pracownicy spółdzielni odłączyli prąd.

Pożar gasiło sześć zastępów straży pożarnej, w tym cztery z PSP i dwa z OSP. – Zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 21.18. Ogień został ugaszony dwoma prądami wody – informuje st. kpt. Marcin Ziemiański, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP Jaworzno. – Zniszczeniu uległo całe mieszkanie. Oprócz spalonej kuchni i niektórych jego części, pozostałe pomieszczenia zostały mocno okopcone, podobnie jak klatka schodowa. Uszkodzone są również elewacja budynku od 1. do 4. piętra i stolarka okienna mieszkania na drugim piętrze – wymienia.

Po ugaszeniu pożaru strażacy sprawdzali poziom stężenia gazów w całym budynku. Działania zakończyli przed godz. 1.00. Dopiero wtedy lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań.
Najemca spalonego lokum trafił w ręce policji. Sprawą zajmuje się prokurator.

Badanie poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu dało wynik prawie 1,5 promila – informuje sierż. Anna Tyma-Świerczyńska z Komendy Miejskiej Policji Jaworzno. – O losach mężczyzny zadecyduje sąd. Zgodnie z art. 163 par. 2 Kodeksu Karnego, za nieumyślne spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia wielu osób oraz zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności – zaznacza.

Anna Zielonka-Hałczyńska

Tak wygląda elewacja wieżowca przy al. Piłsudskiego 40 po pożarze mieszkania | fot. Anna Zielonka-Hałczyńska