W miniony weekend, 8 i 9 czerwca, jaworznianie hucznie obchodzili święto miasta i jego mieszkańców. Tłumnie zjawili się na stadionie Azotania, gdzie nie brakowało atrakcji. W ciągu dwóch dni na scenie zagrano sześć koncertów. Podobnie jak w ubiegłym roku odbyły się również licytacje na rzecz hospicjum Homo-Homini im. św. Brata Alberta, prężnie działała strefa gastronomiczna, kusząc bogatą ofertą rozmaitych przekąsek i słodkości, a także solidniejszymi daniami dla tych nieco głodniejszych. Furorę zrobiło przewoźne wesołe miasteczko, w którym coś dla siebie znaleźli zarówno mali mieszkańcy, jak i ci duzi, lubiący ekstremalne doznania.

– Dziękuję mieszkańcom za udział w tegorocznych obchodach święta naszego miasta. Były to dwa dni pełne wspaniałych koncertów i niezapomnianych atrakcji. Dziękuję organizatorowi, MCKiS Jaworzno, oraz wszystkim zaangażowanym osobom i służbom za przygotowanie tego wydarzenia – podkreślił po zakończeniu święta miasta Paweł Silbert, prezydent Jaworzna.

Jaworznickie święto otworzył młody artysta – Oskar Cyms, któremu ogólnopolską rozpoznawalność zapewnił singiel „Daj mi znać”, wydany w 2022 r. Utwór sprzedał się w ponad 50 tys. egzemplarzy, co zapewniło mu status platynowej płyty. Oczywiście wykonania tego utworu nie mogło zabraknąć podczas sobotniego występu. Zgromadzonej pod sceną publiczności udzieliła się pozytywna energia artysty, który oczarował publikę nie tylko swoją muzyką i wspaniałym głosem, ale również, a może przede wszystkim, niezwykle sympatyczną osobowością.

Talent młodego artysty docenili nie tylko jaworznianie, ale również mieszkańcy innych miast regionu. Z Katowic, specjalnie na koncert Oskara Cymsa, przyjechał np. Krzysztof Mizera z rodziną.

– To był bardzo dobry koncert. Podobają mi się wszystkie utwory tego wokalisty. Lubię też piosenki zespołu LemON – podkreśla pan Krzysztof.

Wspomniany LemON pojawił się na scenie jako drugi, oczywiście z Igorem Herbutem na czele. Warto nadmienić, że ten polsko-łemkowsko-ukraiński zespół muzyczny wrócił do Jaworzna po 10 latach od ostatniego koncertu.

– Na pewno jest trochę inaczej, bo my jesteśmy trochę inni, mamy inne piosenki. Ale koncert był super! Morze ludzi. Bardzo dziękuję – mówi Igor Herbut, wokalista zespołu.

Faktycznie, na koncert Lemona przybyło mnóstwo mieszkańców nie tylko Jaworzna, ale w ogóle regionu. Trudno się dziwić – zespół jest niezwykle ceniony przez słuchaczy. Na swoim koncie ma cztery złote płyty, podwójną platynę, a także dwie nominacje do Fryderyków.

Specjalnie na koncert tej grupy przyszli na Dni Jaworzna m.in. jaworznianie Renata i Andrzej Lemańscy.

– Program święta miasta bardzo nam się podoba. Cieszymy się, że wśród gwiazd znalazł się LemON. Podobał się nam też koncert Oskara Cymsa, choć nie znaliśmy go wcześniej, słuchaliśmy jego piosenek po raz pierwszy – stwierdzili.

Jako ostatni na scenie dni miasta wystąpił kultowy punkrockowy zespół Pidżama Porno, który założony został 1987 r. przez Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego i Andrzeja Kozakiewicza. Mieszkańcy Jaworzna mogli usłyszeć nie tylko utwory z nowszych płyt, jak np. „Hokejowy zamek”, ale również hity, bez których chyba nie może obejść się żaden koncert Pidżamy, jak np. „Chłopcy idą na wojnę”, „Bal u Senatora” czy, jak się okazało, nie do końca lubiana przez Grabaża za to uwielbiana przez fanów, „Twoja generacja”.

Drugi dzień świętowania rozpoczęli raperzy z rodzimej sceny hip-hop, czyli skład NWZ, którym towarzyszyli DJ Siemano i Szrema. Ze składem dwa kawałki wykonała Orkiestra Dęta Zakładu Górniczego „Sobieski”. Zespół, który już na dniach wyda swoją pierwszą płytę, został niezwykle entuzjastycznie przyjęty przez zebraną pod sceną publiczność.

Tuż po hip-hopowym koncercie, a przed występem muzycznym Błażeja Króla, odbyła się licytacja charytatywna na rzecz jaworznickiego hospicjum Homo-Homini im. św. Brata Alberta. Jaworznianie mogli licytować m.in. vouchery na usługi fryzjerskie, kosmetyczne, fizjoterapeutyczne czy gastronomiczne.

– Wszystkie datki przeznaczone zostaną na działalność Hospicjum i dla naszych podopiecznych. To ogromne wsparcie dla naszej działalności. Jesteśmy blisko 30 lat z wami w Jaworznie. To nasze jaworznickie Hospicjum – mówiła podczas imprezy Joanna Dziubanik, prezes Hospicjum Homo-Homini im. Św. Brata Alberta w Jaworznie.

Mieszkańcy chętnie otworzyli swe serca i portfele, dzięki czemu udało się uzbierać blisko 6 tysięcy złotych, które wesprą bieżącą pracę hospicjum. Vouchery, które pozostały, można licytować na fanpejdżu hospicjum. Aukcje będą rozstrzygane każdego dnia po godzinie 20.

Po aukcjach na scenę wkroczył Błażej Król – muzyk, kompozytor, wokalista i autor tekstów który w 2020 r. otrzymał Fryderyka w kategorii autor roku. Muzyczna uczta była iście królewska, a artysta słuchaczom zaserwował utwory z najnowszego albumu „W każdym polskim domu”. Zabawa pod sceną była niezwykle udana.

Jako ostatnia na scenie zaprezentowała się Małgorzata Jamroży, czyli Margaret. Energią płynącą ze sceny artystka zdecydowanie zaraziła swoją publiczność. Było niezwykle tanecznie, a Margaret rzadko zwalniała swoje tempo. Nie zabrakło oczywiście hitów – „Cool me down” czy „Thank you very much”, które przed laty przyniosły artystce ogólnopolską rozpoznawalność. Po koncercie Margaret spotkała się ze swoimi fanami pod sceną, gdzie podpisywała płyty, rozdawała autografy i robiła sobie wspólne zdjęcia. – Cieszymy się, że nasze propozycje muzyczne po raz kolejny spotkały się z pozytywnym odbiorem mieszkańców. Mamy nadzieję, że kolejne organizowane przez nas wydarzenia również spotkają się z entuzjazmem mieszkańców i okażą się sukcesem – mówi Monika Komańska, zastępca dyrektora MCKiS ds. kultury.

Były to ostatnie przed wielkim remontem Dni Miasta na Azotanii. Obiekt sportowy, który zmieni się w stadion lekkoatletyczny z prawdziwego zdarzenia, był miejscem święta miasta przez wiele lat. To właśnie na Azotanii wystąpiły takie gwiazdy, jak m.in. Kayah, Cleo, Dawid Kwiatkowski, Kamil Bednarek, Myslovitz, Andrzej Piaseczny czy Sylwia Grzeszczak.

Monika Kuś, AZ-H, NC

| fot. Andrzej Pokuta

Zobacz także: