Gra o Tron: Sojusze oraz Stranger Things: Attack of the Mind Flayer

Wraz ze wzrostem popularności danego uniwersum, czy to za sprawą książek, czy szklanego ekranu, często obserwujemy reakcję łańcuchową, przeniesienia tego uniwersum na całkiem nowe nośniki. Jednym z tych nośników stają się gry planszowe. To zjawisko było doskonale widoczne za sprawą nowej ekranizacji powieści Franka Herberta, co doprowadziło w krótkim czasie do pojawienia się kilku nowych gier z uniwersum Diuny. Dziś przyjrzymy się ostatnim nowościom gdańskiego wydawnictwa Rebel, czyli grom karcianym bazującym na serialu Stranger Things oraz powieści George R.R. Martina.

Stranger Things: Attack of the Mind Flayer to dedukcyjna gra karciana pełna blefów i obstawiania wyników. Każdy z uczestników otrzymuje kafel postaci oraz kartę, która definiuje jego rolę na początku gry. Dzięki temu gracze zostają podzieleni na dwie frakcje: wolnych ludzi oraz opętanych przez tytułowego Łowcę Umysłów. Oczywiście role graczy są trzymane w tajemnicy do końca rozgrywki, a tylko poprzez uważne obserwowanie ruchów można wydedukować, do której frakcji należą poszczególni uczestnicy. Rozgrywka kończy się po rozpatrzeniu trzeciej karty spotkania. Do tego czasu każdy gracz w swojej turze odkrywa kartę ze wspólnego stosu i decyduje sam lub po namowie pozostałych, do kogo dana karta ma trafić. Zbierane w ten sposób karty mogą przyczynić się do opętania postaci, stracenia przez nią przytomności lub pozyskania dodatkowych punktów przy rozgrywaniu serii gier.

Grając w Stranger Things, ważne jest, aby gracze nie oszukiwali podczas rozpatrywania kolejnych spotkań, ponieważ m.in. wtedy opętane postacie mogą w tajemnicy przekazać karty Łowców Umysłów swoim sąsiadom, natomiast osoby wolne nie mogą tego robić, a jedynie liczyć na pozyskanie kart Wspomnień, które niwelują wspomniane karty. Same spotkania mogą również wprowadzić dodatkowe zasady jak np. wyznaczenie osób niebiorących w nich udziału czy zamiana graczy miejscami. Ostatecznie grę może wygrać frakcja wolnych ludzi, kiedy chociaż jeden z przytomnych uczestników nie zostanie opętany, w przeciwnym wypadku grę wygrywa ekipa Łowcy Umysłów.

Drugi tytuł, którego premiera miała miejsce 20 lipca, osadzony jest w uniwersum powieści Gra o Tron. Warto tutaj zaznaczyć, że Gra o Tron: Sojusze została oparta o powieść, a nie serial, co widać po kartach postaci, pominiętych przez scenarzystów. Tym razem dostajemy grę, która idealnie wpisuje się w swoją tematykę, gdyż zadaniem graczy będzie zawierać kruche sojusze przy tworzeniu małych rad, dzielonych z innymi uczestnikami.

Przed rozpoczęciem gry każdy z graczy wybiera kartę lidera i otrzymuje dziesięć kart wpływów, za pomocą których będzie brał udział w licytacji, mając nadzieję na pozyskanie karty sojusznika do jednej z dwóch swoich małych rad. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ zarówno karty wpływów, jak i sojusznicy posiadają różne specjalne zdolności, od możliwości przeniesienia karty wpływów, po zabicie członka innej rady. Ważne jest zatem umiejętne gospodarowanie swoją „ręką”, gdyż nowe karty gracze dostaną dopiero po kilku rundach przy zmianie pory roku.

Kiedy już znaczniki rudny i pory roku zostaną przesunięte na swoje ostatnie pola, gra kończy się. Najpierw każdy z graczy ustala, która z jego małych rad ma mniejszy wskaźnik władzy, a następnie wygrywa ta z nich, która ten wskaźnik ma większy. Jak widać, trzeba dobrze zbalansować swoje małe rady, dodając do nich konkretnych sojuszników.

Gra o Tron: Sojusze posiada także wariant zaawansowany, w którym każda z postaci liderów posiada swoje własne karty ze specjalnymi zdolnościami, a także kilka dodatkowych wariantów jak np. selekcja kart, szybka rozgrywka czy jawni sojusznicy. Wszystko to sprawia, że rozgrywka jest jeszcze ciekawsza.

Oba opisane powyżej tytuły wymagają większej liczby graczy, a najlepiej sprawdzają się przy 4 uczestnikach (Gra o Tron) lub 7-8 (Stranger Things). Jeżeli zaś chodzi o jakość, to oba tytuły zostały starannie wykonane – Stranger Things posiada świetnie zaprojektowaną wypraskę, natomiast Gra o Tron charakteryzuje się bardzo dobrą jakością kart.

Gry są warte polecenia przy większych spotkaniach w gronie znajomych, zwłaszcza jeżeli są wśród nich fani wspomnianych uniwersów.

Radosław Kałuża | @harcmepel