Budowa kopalnianego szybu Grzegorz w jaworznickiej Byczynie została wstrzymana. Przedsięwzięcie warte ponad pół miliarda złotych na razie nie będzie kontynuowane. Zrealizowane zostało jedynie w połowie. Inwestycja ma jednak zostać utrzymana w stanie, który pozwoli na to, by w stosownym czasie możliwy był powrót do prac. TAURON utrzyma tę inwestycję w stanie niepogorszonym. Wyłoży niezbędne kwoty, które spowodują, że jej stan się nie pogorszy. Jednak jako TAURON tej inwestycji nie będziemy prowadzić, tak jak nie będziemy prowadzili już żadnych inwestycji związanych ze źródłami konwencjonalnymi – zapowiada Paweł Strączyński, prezes TAURON Polska Energia.

Prace związane z inwestycją zwolniły już kilka miesięcy temu. TAURON toczy bowiem spór z generalnym wykonawcą inwestycji. Trwają mediacje między stronami. Mimo to, nie czekając na ich wynik, podjęto decyzję, by wstrzymać prace już teraz.

Byczyński szyb Grzegorz miał usprawnić pracę Zakładu Górniczego Sobieski, który wchodzi w skład spółki i przedłużyć działalność tej kopalni o 50 lat. Plac budowy pod tę inwestycję przekazano w 2017 roku. Szyb miał zacząć działać w 2023 roku.

Zgodnie z projektem szyb w Byczynie ma mieć 7,5 m średnicy i 870 m głębokości. Na razie wydrążono go do głębokości 80 metrów. Miał pełnić funkcję szybu wentylacyjno-wdechowego, a w dalszej perspektywie transportować miał sprzęt, zjeżdżać nim też mieli górnicy.

Na terenie budowy szybu prowadzone jest mrożenie górotworu, co daje możliwość kontynuowania inwestycji. – Sam szyb jest wydrążony do głębokości 80 metrów, natomiast cała infrastruktura powierzchniowa do drążenia, jak i do docelowej eksploatacji jest praktycznie albo w części ukończona, albo na ukończeniu – podkreśla Jerzy Topolski, wiceprezes TAURON Polska Energia.

Grażyna Dębała

Inwestycja warta ok. 0,5 mld zł została wstrzymana | fot. Materiały Grupy TAURON