Za tegoroczne plony dziękowali w niedzielę, 11 września, jaworzniccy rolnicy w ramach tradycyjnych Dożynek Miejskich. Ceremoniał dożynkowy odbył się podczas ulewnego deszczu. Jednak mimo niepogody, niedzielne świętowanie przyciągnęło do kolegiaty i na Rynek wielu mieszkańców. Organizatorami wydarzenia byli Paweł Silbert, prezydent Jaworzna, rolnicy, Miejski Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych oraz Miejskie Centrum Kultury i Sportu.

Święto na zakończenie żniw rozpoczęło się o godz. 15 mszą w kościele pw. św. Wojciecha i św. Katarzyny. Odprawił ją ks. prałat Eugeniusz Cebulski, proboszcz parafii w Centrum. – Gościmy w naszej kolegiacie tych, którym zawdzięczamy wiele. Bóg działa bowiem przez szlachetne ręce rolników. Bez ich pracy nie mielibyśmy co jeść – podkreślił podczas kazania.
Po mszy św. jej uczestnicy przemaszerowali, w barwnym korowodzie, ulicami Centrum na Rynek. Na czele, jak co roku, jechali traktorzyści. Za nimi szła orkiestra, a za nią podążali strażacy-ochotnicy, zespoły śpiewacze z wieńcami, władze miasta i województwa, radni, parlamentarzyści, szefowie rozmaitych instytucji miejskich i mieszkańcy Jaworzna. Korowód zamykały wozy strażackie. Przemarsz odbył się ul. Królowej Jadwigi, Grunwaldzką i Zieloną. Na Rynku miała miejsce dalsza część uroczystości.

Dożynkowy wieniec wręczyły prezydentowi Jaworzna członkinie zespołu Jelenianki. Gospodarz jaworznickiego święta plonów otrzymał też, od Haliny i Bogusława Laskosiów, którzy pełnili w tym roku funkcję starostów, specjalnie upieczony na tę okazję chleb. Później pokrojony bochen mogli skosztować wszyscy uczestnicy dożynek. – Święto plonów to szczególny moment, w którym dziękujemy państwu, rolnikom, hodowcom, pszczelarzom, działkowcom, myśliwym za to, że pracujecie nad darami ziemi. Życzę państwu i nam wszystkim, by aura dla rolnictwa była przychylna, by plony były obfite, by nie dotykały was klęski żywiołowe i by nam wszystkim nie zabrakło żywności – zaznaczył Paweł Silbert.

Prezydent Paweł Silbert z działkowcami | fot. Andrzej Pokuta

Jak zwrócił uwagę Tadeusz Brzózka, prezes Miejskiego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Jaworznie, choć Jaworzno nie jest typowo rolniczą miejscowością, to jednak 30 proc. powierzchni gminy stanowią grunty rolne. – Wielu rzeczy można sobie odmówić, ale bez chleba nie ma życia. Rolnictwo to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość – zaznaczył. – Gdy zaczyna brakować żywności, rodzą się frustracja, choroby, wojny. Z drugiej strony, gdy tej żywności jest w nadmiarze, to ludzie tracą instynkt samozachowawczy – przyznał.

W programie dożynek znalazły się też m.in. występy wokalne kół śpiewaczych i zespołu folkowego. Gościnnie wystąpili także muzycy z Bronowic. Swoje punkty mieli również m.in. rolnicy, pszczelarze, działkowcy, myśliwi, hodowcy gołębi, a także artyści ze Stowarzyszenia Twórców Kultury. Można było zwiedzić też wystawę maszyn rolniczych i dowiedzieć się czegoś więcej, od naukowców z Uniwersytetu Śląskiego, o produkcji pelletu.

Jaworznianie podziwiali też wieńce dożynkowe, biorące udział w konkursie na najpiękniejszy z nich. Kilkuosobowe jury miało twardy orzech do zgryzienia, ponieważ wszystkie prace były piękne. – Każdy z członków komisji konkursowej miał swój typ. Wszystkie wieńce są piękne, ale ostatecznie wyłoniliśmy zwycięzcę – stwierdza Dawid Domagalski, jaworznicki radny, członek jury.

Konkurs wygrały członkinie zespołu śpiewaczego Jaworznianki. – Nie spodziewałyśmy się takiego werdyktu. Bardzo się cieszymy – przyznaje Zuzanna Bednarz, szefowa Jaworznianek. – Cały ten rok jest dla nas szczęśliwy. Mamy bowiem sukcesy nie tylko w tym konkursie. W wakacje wygrałam regionalne wybory Miss Wdzięku podczas imprezy „Polska od kuchni”, która odbyła się w Jaworznie. W październiku pojedziemy z zespołem na finał w Warszawie – dodaje.

Anna Zielonka-Hałczyńska

| fot. Andrzej Pokuta