Draft – mechanika gry polegająca na dociąganiu elementów, takich jak karty, kafelki czy meple, ze wspólnych zasobów. Często można spotkać się również z dobraniem jednego elementu i przekazaniem reszty kolejnemu graczowi.

Z opisanych na łamach „Pulsu Jaworzna” gier, mechanika draftu występuje m.in. w klasyce gatunku, jakim jest Wsiąść do Pociągu. Tym razem jednak gracze zamiast dociągania kart, będą pobierać meple o kształtach dinozaurów… Czyli mamy draft i dinozaury? Ok. Witajcie w grze Draftozaur od wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Draftozaur od warszawskiego wydawcy jest grą przeznaczoną dla graczy w wieku 8-108 lat, a czas trwania rozgrywki szacowany jest na 25 minut. Oczywiście dużo zależy od liczby graczy, a mechanika dopuszcza ich aż pięciu. Przejdźmy zatem do rozgrywki.

Przed rozpoczęciem gry należy złożyć pięć kartonowych miseczek na pionki dinozaurów, ale spokojnie – schemat złożenia znajduje się w instrukcji. Następnie każdy z graczy otrzymuje planszę i odwraca ją na stronę z latem (wersja dla początkujących). W zależności od liczby uczestników z głównej puli dinozaurów usuwanych jest 12 lub 24 pionki. Teraz można zacząć grać.

Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów poprzez umieszczenie wędrujących dinozaurów w jak najlepszym dla nich otoczeniu. Każde takie pole na planszy jest punktowane w inny sposób, co zmusza graczy do przemyślanego rozdysponowywania wybranych mepli. Cała rozgrywka trwa dwie rundy, po sześć tur każda. W turze gracz rozpoczynający rzuca kostkę, której wynik definiuje, gdzie pozostali gracze muszą umieścić swojego dinozaura. Następnie każdy z graczy wybiera ze swojego koszyczka, do którego wsypał sześć losowych pionków, jednego dinozaura. Jednocześnie wszyscy gracze umieszczają mepla na planszy, potem, zakrywając pudełko, przekazują je dalej. Jeżeli gracz nie chce umieścić wylosowanego dinozaura na jednym z głównych pól, to zawsze pozostaje mu nurt rzeki, gdzie każdy mepel wart jest jeden punkt. Po dwóch rundach gra dobiega końca i następuje podsumowanie uzyskanych punktów.

Jak można zauważyć, gra Draftozaur do skomplikowanych nie należy, stąd początkujący gracze idealnie się w niej odnajdą, a dzieci wytężą szare komórki podczas kombinowania na planszy. Duże znaczenie ma bowiem dobre umieszczenie dinozaura. I to nie tak, że zły rzut kostką blokuje graczy, plansza bowiem została skonstruowana tak, aby zawsze był więcej niż jeden wybór, a gracz zastanowił się, co da mu więcej punktów. Niektóre pola, jak np. las identyczności dają na koniec większy profit za umieszczanie takich samych mepli, z kolei łąka różnorodności da więcej punktów, im więcej będzie dinozaurów różnego rodzaju. Dla graczy pragnących dłuższej rozgrywki autorzy gry proponują rozegrać kampanię lato-zima.

Draftozaur jest bardzo ładnie wydaną grą. Zachwycić mogą w szczególności meple w kształtach dinozaurów, o sześciu różnych kształtach i kolorach, jak i przejrzysta szata graficzna plansz. Dużym plusem jest dodany zielony woreczek na pionki. Co do miseczek, to jakoś nieszczególnie byłem przekonany do tego pomysłu, ale po kilku rozgrywkach myślę, że nie wyszło to najgorzej, a same miseczki wciąż nie uległy zniszczeniu. Na koniec dodatkowy plus dla wydawcy, za wykorzystanie brzegów pudełka, na których to znajdują się informacje o gatunkach dinozaurów, pojawiających się w grze.

Radosław Kałuża
Harcerski Klub Gier Gildia