W czerwcu gdańskie wydawnictwo Rebel wprowadziło na polski rynek rozszerzenie do Zewnętrznych Rubieży, o których można było przeczytać w poprzednim numerze Pulsu Jaworzna. Co w takim razie oferuje dodatek i czy warto po niego sięgnąć, czy lepiej poszukać innego tytułu w tym przedziale cenowym?

Oglądając nagrania zagranicznych recenzentów, zapadło mi w pamięć zdanie jednego z nich – jeżeli sięgasz po dany tytuł tylko 1-2 razy w roku, to mocno się zastanów czy warto inwestować w jego rozbudowę. I rzeczywiście, w tym przypadku, Niedokończone Sprawy proponowałbym graczom, którzy powoli zaczynają się nudzić podstawką lub szukają bardziej wymagającej rozgrywki, niż tylko zdobywanie punktów sławy. Nie znaczy to, że rozszerzenie do Zewnętrznych Rubieży wypada słabo, wręcz przeciwnie – w ramach jednego dodatku otrzymujemy tak naprawdę cztery oddzielne warianty, które oczywiście można łączyć i jeszcze bardziej wczuć się w szumowinę z Odległej Galaktyki.

Jak większość dodatków, Niedokończone Sprawy oferują graczom więcej postaci, więcej statków, więcej kart danych, więcej kart handlu… po prostu więcej tego, co znajdziemy w podstawowej wersji gry. Ma to swoje plusy, ponieważ nie musimy uczyć się nowych zasad, a dostajemy bardziej regrywalny tytuł. Obok sześciu nowych plansz statków, w pudełku znajdziemy osiem nowych postaci, które są znane z żetonów kontaktów z wersji podstawowej, i jednocześnie jedenaście pomarańczowych żetonów kontaktów z postaciami z Zewnętrznych Rubieży. Nowe żetony należy umieścić na planetach, więc nie tracimy tych poprzednich. To jest na plus. Drugim plusem jest możliwość zapolowania na innego gracza, po wylosowaniu karty ze zleceniem. Ponieważ standardowo szukalibyśmy żetonu tej postaci, tym razem żeton jest odrzucany, a nam przyjdzie stoczyć walkę z innym graczem w celu wykonania zlecenia – ale wtedy, kiedy go dogonimy.

Kolejna zmiana szczególnie przypadła mi do gustu. W miejsce elementów końca mapy umieszczamy teraz fragmenty ze „Światami Jądra”. Poza nowymi kartami spotkań „Światy Jądra” dają możliwość przedostania się na drugi koniec planszy – to znacznie przyśpiesza grę i pozwala skuteczniej uciekać przed patrolami, które nie mogę przeskakiwać na drugi koniec. Mniejsze zmiany to możliwość odkrywania kontaktu, dzięki kartom handlu. Działa to tak samo, jak ruch patrolem z podstawowej wersji gry, karty z obracalnymi zasobami oraz możliwość wykonywania misji zespołowych lub konfrontacyjnych, co zwiększą interakcję.

Poza powyższymi zmianami rozszerzenie wprowadza opcjonalne zasady, które możemy, ale nie musimy ich stosować w rozgrywce. Jedną z zasad jest możliwość proszenia o przysługi, a dokładnie o jedną z czterech rodzajów przysług: radę, strategię bojową, poparcie czy skrót. Przysługi dają m.in. umiejętności do testów, dodatkową kość do walki, lepszą reputację i dodatkowy punkt ruchu. W zamian inny gracz może żądać m.in. kredytów czy żetonu zobowiązania, który wymusza od pierwotnego właściciela bezpłatnego rewanżu. Można również zapłacić komuś za odmówienie przysługi – takie już życie szumowin.

Kolejną opcjonalną zmianą jest zastosowanie plansz ambicji. Ta zmiana szczególnie przykuła moją uwagę. Dzięki tym zasadom rozgrywka nie kończy się po zebraniu danej liczby punktów sławy, a wymaga od graczy wykonania konkretnych misji – dla każdego gracza innych. Ten dodatek wprowadza również zmiany w przygotowaniu do gry, ponieważ każda plansza ambicji ma inny zestaw „startowy”.

Rozszerzenie zapewnia jeszcze jedną zmianę – ważną dla graczy solo. Zamiast pojedynkować się z jedną postacią, możemy spróbować swoich sił w walce z dwiema postaciami sterowanymi przez sztuczną inteligencję.

Grając z rozszerzeniem Niedokończone Sprawy, najbardziej podoba mi się możliwość zwiększania zaawansowania rozgrywki etapami – od zwykłego zwiększenia wyboru postaci i statków, po dodawanie kolejnych opcjonalnych zasad. Zwykłe dodanie końcówek planszy ze „Światami Jądra” sprawia, że już nie sięgam po standardowe zakończenia mapy, a możliwość zapolowania na innego gracza pozwala poczuć dreszczyk emocji – zwłaszcza kiedy pościg trwa kilka tur. Jeżeli grasz w Zewnętrzne Rubieże częściej niż 1-2 razy w roku, to warto powiększyć „półkę” o Niedokończone Sprawy.

Radosław Kałuża | @harcmepel