Druga edycja Festiwalu im. Jeremiego Przybory “Niebywalencja”, który z Krakowa przywędrował do Jaworzna, okazała się jednym z najciekawszych tegorocznych wydarzeń kulturalnych w naszym mieście.

Z piękną, lekką i przezabawną twórczością mistrza Jeremiego Przybory spotkaliśmy się w miniony weekend. Najpierw uczestnicy festiwalu, jurorzy i publiczność wypili “Herbatkę z Przyborą” w CK Teatrze Sztuk w sobotę, 17 listopada. Tego wieczoru odbył się przegląd konkursowy. Zaprezentowało się 21 wykonawców, zarówno solistów, jak i zespołów. Wśród nich byli jaworznianie, choć większość uczestników przyjechała do nas z różnych stron Polski, od Sopotu przez Warszawę po Kraków. W jury zasiadły wyjątkowe osoby: Magda Umer, Jacek Fedorowicz i Teresa Drozda, dziennikarka radiowa, autorka cyklu audycji związanych z mistrzem i redaktorka trzech tomów “Dzieł (prawie) wszystkich Jeremiego Przybory”.

Interpretacja utworów Przybory nie jest zadaniem prostym, wszak dla wielu osób oryginalne wykonania Kabaretu Starszych Panów stanowią wzorzec, w który nie powinno się ingerować. Uczestnicy festiwalu, a przynajmniej większość z nich, udowodnili jednak, że rozumieją te teksty i potrafią świetnie je zinterpretować.

Poziom był bardzo dobry, nie było żadnej żenady, żadnego wstydu i tym jestem bardzo, bardzo zbudowana – powiedziała po ogłoszeniu wyników Teresa Drozda.

Główną nagrodę otrzymał duet aktorów krakowskiego Teatru Bagatela: Izabela Kubrak i Maciej Sajur.

Mieliśmy jakiś czas temu okazję wziąć udział w premierze musicalu u nas w teatrze i to chyba było takim bodźcem, dzięki któremu poczuliśmy, że możemy stworzyć coś razem. Występ na festiwalu to właściwie był debiut sceniczny naszego duetu – zaznaczyli.

Oprócz nagrody głównej jurorzy postanowili przyznać wyróżnienia dla: Piotra Kosewskiego, Piotra Zubka, Babeczek z pieprzem, Trupy specjalnie na tę okazję oraz Aleksandry Wylężek. Nagrodę publiczności otrzymała jaworznianka, Brigitta Wierzbik.

Dla mnie to największa wygrana. Jestem przeszczęśliwa, że mogłam na deskach naszego teatru śpiewać dla tak wspaniałych ludzi – powiedziała wokalistka.

Jestem bardzo usatysfakcjonowana tym, że przegląd odbył się u nas. Trzeba podkreślić wysoki poziom wykonawców i fakt, że wśród tak wielu uczestników z całej Polski mogli zaprezentować się też artyści związani z Teatrem Sztuk. Cieszę się, że warunki naszego teatru okazały się bardzo dobre do przeprowadzenia eliminacji i mam nadzieję, że będzie to wydarzenie cykliczne – zaznaczyła Ewa Sałużanka, dyrektor CK Teatru Sztuk.

Laureaci konkursu wystąpili kolejnego dnia, podczas koncertu galowego w Młodzieżowym Domu Kultury im. Jaworzniaków. Wcześniej Piotr Skotnicki, jaworznicki przedsiębiorca i członek stowarzyszenia PAKA, które jest głównym organizatorem festiwalu, opowiedział, jak “Niebywalencja” z Krakowa trafiła do Jaworzna. Podziękował też wszystkim partnerom i sponsorom, bez których organizacja takiego przedsięwzięcia nie byłaby możliwa.

Z kolei Konstanty Kot Przybora, syn mistrza Jeremiego odczytał protokół jury, a reprezentujący stowarzyszenie SAWP (sponsora głównej nagrody), Sławomir Wierzcholski, przekazał zwycięskiemu duetowi czek na tysiąc euro. Po występach laureatów zaprezentowali się: grupa Mumio oraz Magda Umer w opartym na tekstach Jeremiego Przybory spektaklu “Przybora na 102”. To niezwykle zabawne widowisko, zachowujące inteligentny, subtelny humor i lekkość twórczości mistrza, jednocześnie wykorzystujące absurd i energię charakterystyczną dla artystów z Mumio.

Jestem bardzo zadowolona, zarówno z ilości wykonawców, jak i poziomu, który reprezentowali. Również z atmosfery, jaka panowała w Teatrze Sztuk i postawy jurorów, którzy podeszli z dużą serdecznością do wykonawców. Pierwszy dzień był tym istotniejszym dla festiwalu, ale nie można zapomnieć o drugim, podczas którego zobaczyliśmy niezwykle udany spektakl. Ważny był też dla mnie przyjazd Kota Przybory, który rzadko pojawia się na podobnych wydarzeniach, a zaznaczył, że bardzo cieszy się ze wsparcia ze strony Jaworzna dla naszego festiwalu – powiedziała Agnieszka Kozłowska, dyrektor artystyczna “Niebywalencji”.

Tekst: DL

Dla Pulsu Jaworzna komentarz Konstantego Kota Przybory

Jeszcze jakieś piętnaście lat temu miałem pewne wątpliwości, czy ta twórczość w ogóle może się znów przebić. Ale ostatnio widać, że jest coraz więcej ludzi, którzy te utwory wykonują dobrze. Można powiedzieć, że to pewien powrót do tamtego świata. Obecnie wykonawcy już perfekcyjnie wiedzą, o czym są utwory, a nawet potrafią jeszcze zrobić z nimi coś nowego, ciekawego. Nie muszą kurczowo trzymać się wzorców. One dla części starszych ludzi są niedościgłe. Ale nie są niedościgłe – jeśli ktoś potrafi z nimi zrobić coś tak dobrego, swojego, to dlaczego miałby tego nie robić? Pozostawiając tamten materiał jako wzorzec, można go wspaniale interpretować. Tak jak dziś nie wszystko odnosiło się bezpośrednio do tych starych wykonań, a było świetne i cieszę się z tego ogromnie. Tak jak cieszę się, że festiwal odbył się w Jaworznie. Nie w wielkim mieście, pełnym teatrów i sal koncertowych, tylko w mniejszej społeczności, która chce, by wydarzyło się coś ciekawego. I używa do tego, co jest dla mnie ogromnym zaszczytem, twórczości mojego taty. I jeśli ktoś chce takie inicjatywy popierać, to bardzo mu dziękuję.