Cztery dni niezwykłych koncertów, spotkania z najwyższej klasy muzykami, wzruszenia i artystyczne uniesienia – w niedzielę zakończyły się XXXVI Dni Muzyki Jeaunesses Musicales.

Czwartkowy koncert kwartetu Mów to była pierwsza z niespodzianek. Młodzi, bardzo kreatywni (i bardzo wykształceni) muzycy, związani ze środowiskiem gospelowym i jazzowym, zabrali słuchaczy w swoją soulową bajkę. Świetne, dojrzałe teksty Ani Bratek, bardzo ciekawe instrumentarium (na kontrabasie Mateusz Szewczyk, a na perkusjonaliach Patryk Zakrzewski – Mów gra swój soul akustycznie) i genialna pianistka, laureatka zeszłorocznego Fryderyka, Aga Derlak. Zespół dorobił się kilku (a już na pewno jednego) nowych fanów. Jeśli chcecie dowiedzieć się o zespole ciut więcej, przeczytajcie w kolejnym wydaniu “Pulsu Jaworzna” naszą rozmowę z Anią Bratek.

Piątkowy koncert Kraków Street Bandu, to tradycyjnie ogromna dawka pozytywnych fluidów, świetnej muzyki (również granej akustycznie) i dużej radości scenicznej wykonawców. Tego zespołu chyba nie da się nie lubić. A lidera grupy, Łukasza Wiśniewskiego możemy słuchać w naszym mieście średnio co miesiąc (już 11 marca z zespołem Hard Times zagra w Jazz Clubie Muzeum).

Niezwykły był sobotni benefis Macieja Talagi. Trzeba wspomnieć, że wśród wykonawców pojawili się Jacek Talaga (syn Macieja), OlekWojciech Brzezińscy oraz Roksana Jarzynka, Roman JońcaBasia Janyga, Krystyna Możejko z mężem Adamem, Robert Bielak, Jan Wojdak czy Janusz Hryniewicz. Ciekawostką dla wielu mógł być występ Pawła Silberta, prezydenta Jaworzna, który w towarzystwie innych muzyków wykonał na gitarze partię solową genialnego utworu “Ucieczka” Michała Lorenca z filmu “300 mil do nieba”. Muzyka filmowa to też najważniejsza część twórczości Macieja Talagi, a fakt jego współpracy z takimi tuzami, jak Jan A.P. Kaczmarek, wspomniany Michał Lorenc, Wojciech Kilar czy Zbigniew Preisner może tylko poruszać wyobraźnię. I tak było w sobotni wieczór.

Niedziela to koncert dwóch wyjadaczy, Wojciecha WaglewskiegoMateusza Pospieszalskiego. Występ był wspaniały. Lekkość tych panów w odpływaniu w niesamowite improwizacje sprawia, że żaden z ich koncertów nie może być uznany za taki sam. W tym roku głównym partnerem wydarzenia był TAURON.

Tekst: Dawid Litka